Z serii po nitce do kłębka… – WYWIAD Z MARIĄ RÓŻAŃSKĄ – autorką arcydzieła literatury dziewiarskiej „Nad Wełnem” – powieści z miłością i wełną w tle…


PO NITCE DO KŁĘBKA..., SLOWLIFE, SZYDEŁKO, WEŁNOHOLICY, WOOLMASTERKI, WYWIADY / piątek, Luty 8th, 2019

Wiele z nas oprócz dziergania, kocha czytanie i dobrą kawę lub herbatę… Maria również, a do tego napisała dla nas coś, co możemy przy tej kawie i dzierganiu poczytać, doskonale wczuwając się w postać bohaterki 🙂 Maria włada słowem i szydełkiem w sposób dla mnie absolutnie cudowny. Uwielbiam jej teksty i to właśnie dzięki nim ją poznałam, a teraz i Wy możecie poznać jej twórczość 🙂

Maria wygrała jeden z moich konkursów na blogu, w którym należało przerobić powiedzenia lub cytaty na wersję dziewiarską, i jak się okazało ma ona niezwykły talent…

Tutaj możecie podejrzeć efekty konkursu Przysłowia Dziewiarskie i Wełniane Mądrości

Poznaj Marię…

  • Witaj Mario, bardzo mi miło, że zgodziłaś się tutaj ze mną „pogadać” 🙂 Zadam Ci kilka pytań, którymi prześwietlam swoich gości…Wydaje mi się, że pozwalają one lepiej poznać osoby, które goszczę, a czasami nawet udaje się dzięki nim wydobyć z kogoś jakąś „umiarkowaną” tajemnicę 😀 No więc przedstaw się krótko i opowiedz nam czym się zajmujesz…

Cześć, nazywam się Maria Różańska. Domyślam się, że jestem tu dziś gościem z powodu mojej książki „Nad Wełnem”. Nieczęsto spotyka się współczesny retelling polskiej klasyki z dorzuconymi kilkoma wiadrami wełny. Uprzedzę pytanie „Skąd pomysł?”. Ano stąd, że w kobiecej literaturze znany jest motyw bohaterki, która pod wpływem zmian życiowych postanawia założyć biznes związany ze swoim hobby. Oczywiście odnosi spektakularny sukces i w promocji dostaje jeszcze do tego idealnego faceta. Tylko nie spotkałam się jeszcze z żadną taką książką, której bohaterka by dziergała. Więc napisałam ją sama. Tak w prezencie dla wszystkich wełnomaniaczek. Dlatego też jest dostępna tylko w formie ebooka – żeby mogła być dla wszystkich darmowa.  

  • To godna podziwu postawa… Mam na myśli: jeśli czegoś nie ma, to zrób sobie to sama! 😀 … a przy okazji inni skorzystają 🙂 Cudownie! (do książki link znajdziesz na końcu) 
  • Za co cenisz innych ludzi?

Za tolerancję oraz umiejętność zrozumienia innych.

  • Kto jest dla Ciebie autorytetem?

Chyba nie mam

  • Czy spełniasz się w życiu?

Tak. Żałuję tylko, że tak późno uwierzyłam w siebie i odważyłam się postawić sobie cele, do których teraz dążę. Ale lepiej późno niż wcale.

  • Dokładnie…, dajesz wspaniały przykład 🙂 A późno, to znaczy kiedy?

Lat mam skończone 30… kilka lat temu 😉 Wciąż mi jeszcze bliżej do 30 niż 40 😉

  • Ach! To gdzie tam późno… Jesteśmy w podobnym wieku 🙂 To dopiero początek Marysiu 🙂 Ja też dopiero startuję, a serio myślę że i po 50-tce i po 60-tce, itd, można rozpoczynać wielkie zmiany 🙂 Zawsze jest dobry czas na zmiany… Bo życie to zmiany 🙂
  • A powiedz jakie są 3 rzeczy, bez których nie wyobrażasz sobie życia?
  1. Internet. Z jednej strony to pożeracz czasu, ale z drugiej można się szybko dowiedzieć mnóstwa ciekawych informacji. Tylko łatwo dać się ponieść i zaczyna człowiek od właściwości zdrowotnych zielonej herbaty, a po godzinie łapie się na czytaniu z zaciekawieniem o zwyczajach stadnych goryli.
  2. Książki. I wszystko jedno czy papierowe, na czytniku czy w telefonie. Nie wyobrażam sobie życia bez czytania.
  3. Włóczka oczywiście. I szydełko do kompletu.
  • Nie mogło tu zabraknąć włóczki 🙂 To powiedz jak zaczęła się Twoja przygoda z dzierganiem?

Zawsze bardzo mi się podobały ręcznie robione swetry czy kapcie, tylko że próby samodzielne zaczęłam od drutów. Nie bardzo wyszło, ale po kilku latach spróbowałam znowu – jeszcze gorzej. Minęło jeszcze kilka lat i nagle mnie oświeciło – jest coś takiego jak szydełko! Kupiłam pierwsze szydełko (chyba 6.5 to było), jakąś tanią włóczkę, zakopałam się w stosie książek i youtubowych tutoriali, i jakoś powoli poszło.

  • A czy dzierganie ma jakiś udział w Twoich dochodach? Czym zajmujesz się zawodowo?

Z zawodu i zamiłowania jestem copywriterem, lub raczej content writerem. Piszę głównie dla firm: posty blogowe, opisy produktów, newslettery itd. Czasem robię też korektę i tłumaczenia. Wełna mieści się w tym wszystkim wyłącznie jako hobby.

  • Myślisz że z tego cudownego hobby można się utrzymywać?

Myślę, że wszystko jest możliwe. Jeśli tylko ktoś jest naprawdę zorientowany na sukces i zabiera się do tego z głową, to myślę, że ma duże szanse powodzenia. Tylko jak w każdym biznesie hobby to tylko połowa pracy, reszta to marketing, social media, promocja, wciąż świeże pomysły. I to jest o wiele trudniejsze. Ale jeśli ktoś naprawdę to wszystko ogarnia to może zmienić swoje wełniane hobby w prosperujący biznes.

  • Czyli jest nadzieja… 😀 No dobra… To powiedz z czego dziergasz i czy lubisz wełnę?

Ekspertką od wełny nie jestem – dziergam ze wszystkiego, co mi wpadnie w ręce. Ostatnio odkryłam owczą wełnę i jej niezwykłe zalety. Marzy mi się kiedyś taki owczy kocyk, tylko że na to potrzeba czasu, którego chwilowo nie mam.

  • Powiedz kto Cię inspiruje i zachwyca ze świata dziewiarskiego? Z kogo z przyjemnością bierzesz przykład?

W internecie jest mnóstwo fantastycznych blogów i stron i ciężko byłoby wymienić wszystkie. Bardzo lubię projekty Nadii Fuad z Yarnutopii, a zwłaszcza sposób w jaki prezentuje swoje prace na zdjęciach. Inspirujące są również prace Shary Lambeth.  

Z Polski zachwycają mnie prace Królowej Matki z bloga Królowa Matka i Banda Czworga – mają taki unikalny, królewskomatczyny styl. No i któż mógłby się oprzeć urokowi jej szydełkowego Sherlocka lub Licha?

Cenię też blog quanna.pl za naprawdę przydatne artykuły, a jego autorkę za wsparcie, jakiego mi udzieliła gdy opracowywałam dodatek do „Nad Wełnem”. Oraz za to, że z jej tutoriala nauczyłam się wreszcie techniki c2c, która jest obecnie moją ulubioną – można szydełkować prawie bez patrzenia, co oznacza, że oczy mogą w tym czasie zajmować się książką lub filmem.

  • Co zawdzięczasz dzierganiu/wełnie, czy zmieniło to coś w Twoim
    życiu?

Szydełkowanie pozwala mi w kreatywny sposób wyrażać siebie, a przy tym tworzyć przydatne przedmioty dla najbliższych. Czegoś takiego długo szukałam.

  • Twój największy szydełkowy sukces i największa porażka?

Największy sukces to wydziergany w tydzień koc. Używam do dziś. Ucieszyłam się też gdy nauczyłam się kwadratów z motywami kwiatowymi – nie takie trudne, jak się zdawało, a efekt świetny. Ostatnia porażka to sweterek, który próbowałam zrobić całkiem po swojemu. Efekt był tragiczny. Miewam też problemy z rozmiarami czapek, ale to już mniej więcej ogarniam.

  • Gdyby wszystko było możliwe, to jaki wynalazek ułatwiłby Ci życie?

Coś, dzięki czemu mogłabym wykonywać prace domowe i szydełkować jednocześnie. Najlepiej jeszcze słuchając przy tym audiobooka. Albo bezgłośna maszyna do szycia, dzięki czemu mogłabym słuchać książek i szyć w tym samym czasie.

  • Gdybyś mogła spędzić jeden wymarzony dzień, bez żadnych ograniczeń, jakby wyglądał?

Szycie, dzierganie z czytaniem, pisanie, kawa – powtórz, zapętl.

  • 🙂 Noooo…. :):):)
  • Wymień 3 rzeczy, które mogłyby zmienić ten świat na lepsze…

1. Więcej międzyludzkiego porozumienia.

2. Więcej ludzkiej wrażliwości, tolerancji i zwykłej miłości bliźniego.

3. Koniec wszystkich wojen.

Wiem, to wszystko naiwne, ale tego moim zdaniem świat potrzebuje.

  • To nie naiwne… Trzeba o tym głośno mówić. Od czegoś trzeba zacząć 🙂 
  • A gdybyś mogła odbyć spotkanie z kimś zupełnie niedostępnym,
    wymarzonym, bez żadnych ograniczeń, kto by to był? I o co byś go/ją zapytała?

Chyba byłaby to Agatha Christie. To była niezwykła kobieta, a przy tym bardzo skromna. Chciałabym pojechać z nią na jedną z jej archeologicznych wypraw na Wschód. A jak tak całkiem bez ograniczeń, to chętnie spotkałabym Herculesa Poirot – mamy trochę wspólnych cech, jak np. zamiłowanie do symetrii. Postaci literackich które bym chciała spotkać jest cały tabun, więc chyba nie ma sensu tego tłumu wymieniać.

Z bardziej realistycznych pragnień to chciałabym spotkać kiedyś Martę Kisiel. I pogratulować cudownych książek, poruszających pod często zabawną otoczką niezwykle ważne tematy. Tego samego chciałabym pogratulować Terry’emu Pratchettowi, ale to już niestety mieściłoby się w kategorii „bez ograniczeń”.

  • Co było najbardziej szaloną rzeczą jaką do tej pory zrobiłaś w
    życiu?

Pewnie wyjazd do Afganistanu. Bo przecież Talibowie, burki, i pewno sprzeda mnie ktoś za stado wielbłądów. Tak się składa, że akurat wielbłąda nie zobaczyłam ani jednego. Węża też, ku lekkiemu rozczarowaniu. Uprzedzę pytanie i opowiem trochę o dzierganiu w Afganistanie – tak, Afganki też szydełkują, ale bardzo ciężko jest tam znaleźć szydełka w rozmiarach większych niż 2-2.5. O dobrą włóczkę też trudno, większość to tania chińszczyzna. Ale i z tego dało się dziergać. Afganki raczej nie marnują czasu i energii na niepraktyczne ozdoby (chyba, że mające stanowić element sukni), czy amigurumi. One wolą wełniane akcesoria do domu; narzuty, poduszki lub artykuły dziecięce jak kocyki czy czapeczki. Większość z nich woli jednak szycie i praktycznie w prawie każdym domu szyje się kobiece stroje na ręcznej maszynie. A po uszyciu jeszcze dodatkowo ozdabia. Wyposażenie domu typu pościel czy zasłony afgańskie kobiety również szyją same.

  • To wspaniała przygoda, to w takim razie co jeszcze chciałabyś zrobić?

Nie przychodzi mi do głowy nic bardziej szalonego niż powyższe. Może zrobienie narzuty z kwadratów? Czy szydełkowych czy z materiału – zszywanie tego wszystkiego zapewne może doprowadzić do szaleństwa.  

  • :D:D:D
  • Jaki dzień z dzieciństwa pamiętasz najlepiej?

Chyba ten, w którym mama zabrała mnie po raz pierwszy do biblioteki. I tę ogarniającą me młodziutkie serce radość, gdy zobaczyłam ten ogrom literatury czekającej na przeczytanie. Wypożyczyłam wtedy książkę o Bolku i Lolku.

  • Jaka jest największa mądrość, którą podzieliłabyś się z innymi?

Nie jest to moja własna mądrość, ale coś, co odkryłam, choć wydawałoby się proste i logiczne. Za zmiany w swoim życiu w dużym stopniu odpowiadamy my sami. Wielu ludzi narzeka na swoje życie, nie robiąc absolutnie nic, aby je zmienić. Nic nam nie spadnie z nieba, trzeba wstać i spróbować po to sięgnąć.

  • Czy zdradzisz mi jakiś sekret? 😉

Wczesne wstawanie kluczem do sukcesu. Serio. Tylko między teorią a praktyką jest przepaść do pokonania…

  • Gdzie można Cię znaleźć w sieci i Twoją książkę „Nad Wełnem”

Bywam na instagramie www.instagram.com/mariarozanskabooks ale rzadko zamieszczam posty, częściej oglądam cudze. Moje „Nad Wełnem” można znaleźć na stronie http://www.beezar.pl/ksiazki/nad-welnem–2 i pobrać za darmo.

POBIERZ „NAD WEŁNEM” (kliknij obrazek)
  • Cudownie, w takim razie zachęcam wszystkich do lektury „Nad Wełnem”, a Tobie bardzo dziękuję, koniecznie poinformuj mnie, kiedy powstanie kolejna powieść 🙂  Masz już coś w planie? Np „Ogniem i szydełkiem” lub „Krzyżykami” 😉 ?

Choć przyznaję, że tytuły „Krzyżyki” czy „Ogniem i szydełkiem” (a może „Bambusem i aluminium” ;)) brzmią kusząco, nic z tego nie będzie, bo ja, mimo iż polską klasykę uwielbiam, dzieł Sienkiewicza zwyczajnie nie znoszę. Jeśli już, to kołacze mi się po głowie współczesna wersja „Lalki”, ale to by chyba było świętokradztwo. Inne pomysły są, więc na pewno z czymś nowym wyskoczę…

  • Ok, czekam z niecierpliwością… Dzięki 🙂

Ja również dziękuję 🙂

Wszystkie naklejki z przysłowiami i mądrościami dziewiarskimi powyżej, są autorstwa Marii i powstały w konkursie, w którym Maria jako jedna z trzech osób zwyciężyła 🙂

Aha i jeszcze adres mailowy Marii, gdyby któraś z Was zachwyciła się jej stylem i pisarskim talentem i zapragnęła skorzystać z jej usług 🙂

Copywriting Maria Różańska: maria.rozanska.books@gmail.com

4 Replies to “Z serii po nitce do kłębka… – WYWIAD Z MARIĄ RÓŻAŃSKĄ – autorką arcydzieła literatury dziewiarskiej „Nad Wełnem” – powieści z miłością i wełną w tle…”

  1. Bardzo fajny wywiad!
    A sentencje o wełnie wspaniałe!
    Wszystkie ciekawe.
    Dzięki piękne za maila.
    Pozdrowionka.
    Ania Kowalczyk

  2. Wywiad super! Co do książek o dzierganiu to polecam Irlandzki sweter., Jedna za wszystkie i Piątkowy klub robótek ręcznych i Drugi ścieg jako kontynuacja.

    1. Ooo brzmi zachęcająco, zwłaszcza ten „Piątkowy klub robótek ręcznych” – poszukam. Dziękuję za info 😉😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *