Z serii po nitce do kłębka… – WYWIAD Z JOLANTĄ JAKUTOWICZ – właścicielką “Otulamy” – panią z branży energetycznej, która po godzinach łapie za druty i uczy innych jak wydziergać swój pierwszy sweter…


PO NITCE DO KŁĘBKA..., SLOWLIFE, WEŁNOHOLICY, WOOLMASTERKI, WYWIADY, ZWOOLNIJ / sobota, 15 lutego, 2020

Z tęsknoty za Babcią wzięła do ręki druty, a potem zaczęła dziergać i nie może przestać do dziś…
Robiła ciepłe, wełniane czapki na zamówienie, a dziś uczy innych jak wydziergać sweter. Napisała e-booka, tworzy piękne zdjęcia na Instagram, dzierga, projektuje…
…a to wszystko po godzinach, bo przed południem pracuje w firmie, która stawia farmy wiatrowe 🙂

Poznaj Jolę…

Hej Jola,
na początek powiedz coś o sobie… czym się zajmujesz? Co cię w życiu rajcuje? 😉

Cześć, jestem Jola i tworzę o! tu lamy. Pięć lat temu uparłam się, żeby zrobić pierwszą w życiu czapkę na drutach i wtedy wpadłam po uszy. Świat włóczek i włóczkowych projektów pochłonął mnie totalnie i tak zostało do dzisiaj, z tą jedną zmianą, że dzisiaj bardziej skupiam się na uczeniu innych jak się robi na drutach, niż tworzeniu akcesoriów na zamówienie. Na co dzień pracuję na etacie, jako Specjalista ds. Organizacyjnych i Administracyjnych w branży energetycznej. Po godzinach tworzę o! tu lamy!, i kiedy widzę, że kolejna osoba zrobiła swój pierwszy w życiu sweter na drutach korzystając z instrukcji z mojego e-booka, chodzę cała w skowronkach! Cieszy mnie to bardzo bo to oznacza, że wykonałam kawał dobrej roboty, tworząc narzędzie, dzięki któremu osoba początkująca jest w stanie zrobić sobie sweter! Tak sobie teraz myślę, że gdzieś po drodze minęłam się z powołaniem i chyba powinnam być nauczycielką, bo najwięcej satysfakcji przynosi mi edukowanie innych ludzi:)

Do tego rzeczywiście trzeba mieć smykałkę… Chyba sama się skuszę na Twój minikurs, bo jeszcze nigdy nie zrobiłam samodzielnie swetra. Jakoś mnie to przeraża, a wydaje się, że z pomocą Twojego ebooka może być wykonalne 😀

Ebook jest stworzony dla początkujących dziewiarek, więc na pewno sobie poradzisz 🙂

Powiedz za co cenisz innych ludzi?

Niesamowicie cenię ludzi, za umiejętność szybkiego podejmowania decyzji. Imponują mi osoby, które potrafią bez problemu odnaleźć się w codziennych sytuacjach, które nie przejmują się rzeczami, na które zwyczajnie nie mają wpływu, a również te, które nie boją się zmian i działania. Staram się być taką osobą, nie zawsze mi wychodzi, ale pracuję nad tym, żeby nie przejmować się zbyt wieloma rzeczami i być bardziej asertywną.

Kto jest dla Ciebie autorytetem?

Zawodowo lubię otaczać się osobami mądrzejszymi od siebie, które swoją pracą wiele osiągnęły. Przebywanie z nimi, podpatrywanie ich działań i uczenie się od nich jest niesamowicie rozwojowe. Pewnie nie byłabym tu gdzie jestem dzisiaj, gdyby nie Ola Budzyńska, której e-booki i podcasty o prowadzeniu biznesu online otworzyły mi oczy na wiele spraw oraz Eliza Wydrych, która udowodniła, że warto wydawać e-booki. Poznanie ich na żywo, było dla mnie tak ogromnym przeżyciem, że do dzisiaj pamiętam łzy szczęścia już po całym wydarzeniu. A w życiu prywatnym, bardzo podziwiam mojego męża, który ma niesamowitą wiedzę i taki spokój w sobie, czego mu zazdroszczę, bo niestety nie mam tak dobrej pamięci a skłonność do wyolbrzymiania problemów, utrudnia mi życie.

Wpływ Oli jest mi dobrze znany, osobiście również próbuję wdrażać do swojego życia to, czego uczy – organizację, asertywność i odwagę… Choć to dla mnie dłuuugi i żmudny proces, to już bardzo wiele w swoim życiu zmieniłam dzięki Oli – na lepsze 🙂 …ale e-booków Elizy nie znałam… Podlinkujemy do dziewczyn na dole 🙂

Powiedz bez jakich 3 rzeczy nie wyobrażasz sobie życia?

Jeżeli chodzi o rzeczy, to myślę, że nie wyobrażam sobie życia bez suszarki 🙂 Wszyscy, którzy mnie znają, wiedzą, że mam słabość do dźwięku suszarki – niesamowicie mnie uspokaja. Drugą rzeczą jest Smartfon – nie oszukujmy się, bez telefonu jak bez ręki, no a trzecią – moje kochane włóczki 🙂

No a jak zaczęła się Twoja przygoda z włóczkami i dzierganiem?

Gdy przypominam sobie początki, to myślę, że dzierganie było dla mnie na początku pewnym rodzajem terapii. W październiku 2015 roku zmarła moja babcia. Ukochana babcia. Nie umiałam się pogodzić ze stratą. Bałam się, że zapomnę kim była, co lubiła i bardzo, ale to bardzo chciałam w jakikolwiek sposób zatrzymać ją przy sobie. Wracały różne wspomnienia i przypomniało mi się wtedy, że jak byłam mała uczyła mnie szydełkowania i robienia na drutach. Tego samego dnia poszłam do pasmanterii i kupiłam włóczkę i druty i spróbowałam zrobić sobie czapkę. Korzystałam z jakiegoś tutorialu na YOUTUBE. Do dzisiaj pamiętam, jaka dumna chodziłam w tej czapie. Była akrylowa, taka szara z pomponem, krzywa jak cholera, ale była zrobiona przeze mnie! Potem odkryłam wspaniałe internetowe pasmanterie wypełnione po brzegi pięknymi włóczkami i tak zaczęła się moja miłość do robienia na drutach. Nie było dnia, żebym czegoś nie dziergała, a kupowanie włóczek, miętoszenie ich i ustawianie na regale stało się moją obsesją. Czasami sobie myślę, że na wszystko w życiu przychodzi czas, że tak miało być i gdzieś po cichu wierzę, że ona maczała w tym palce i teraz cieszy się, obserwując mnie “z góry”.

Na pewno… 🙂 …To za razem smutna i piękna historia, ale babcia na pewno byłaby z Ciebie dumna, widząc co teraz wyprawiasz 🙂

A z czego się utrzymujesz? Czy dzierganie jest też Twoją pracą?

Tak jak wspominałam pracuję jako Specjalista ds. Organizacji i Administracji w firmie, która stawia farmy wiatrowe. Lubię mieć stałe źródło dochodu, a praca na etacie, ma również ten plus, że prowadząc działalność gospodarczą nie muszę płacić całego ZUS-u, a jedynie składkę zdrowotną. Dzierganie w tym momencie to około 30 – 35 % udziału w moim dochodzie. W tym momencie bardziej skupiam się na tworzeniu wzorów i tutoriali, które uczą jak dziergać.

Uważasz, że możliwe jest utrzymywanie się z rękodzieła?

Uważam, że tak. Jeżeli zdecydujesz się poświęcić temu tyle czasu i energii, ile na pracę na etacie, to myślę, że można się z tego utrzymać. Przykładem jest chociażby marka Bohou, która zaczynała od ręcznie robionych toreb szydełkowych, a z czasem tak się rozwinęła, że oboje mogli zrezygnować z etatu czy Wool So Cool. Kluczem są odpowiednie działania marketingowe, które zachęcą do zakupu właśnie Twoich wyrobów. Podstawą podstaw są piękne, klimatyczne zdjęcia, które wzbudzają emocje, a o tym niestety wiele dziewiarek zapomina i w dalszym ciągu, można spotkać po prostu brzydkie zdjęcia wełnianych chust, szali, czapek…itp. Ale to też dobra wiadomość dla tych twórców, którzy są estetami, bo wśród tego typu zdjęć, mogą się wybić i łatwiej zostać zauważonym. Nie można zapominać również o social mediach Instagramie i Facebooku – to najczęściej tam, a nie wśród naszego otoczenia są nasi klienci. Nigdy nie zapomnę miny mojej koleżanki, która zapytała się w jakiej cenie sprzedaję “takie czapki”. Gdy odpowiedziałam jej, że za 100 zł, zapytała się: “ile? ktoś to w ogóle od Ciebie kupuje? na rynku po 20 zeta”. Nie możesz się zniechęcać tylko dlatego, że ktoś z bliskich twierdzi, że na tym nie zarobisz. Rękodzieło od kilku lat jest na topie. Z roku na rok coraz więcej osób docenia ręcznie robione rzeczy i coraz więcej osób je kupuje. Jeżeli za sprzedaż rękodzieła zabierzesz się jak za każdy inny biznes, obmyślając strategię działania, myślę, że spokojnie się z tego utrzymasz. Wystarczy zobaczyć co się dzieje w USA czy Kanadzie  – tamte dziewiarki nie mogą narzekać na brak zamówień 🙂 Ale nie można też zapominać o dywersyfikacji zarobków – dobrze jest spróbować „ugryźć” rękodzieło od kilku stron, np. oprócz gotowego rękodzieła, sprzedawać pakiety DIY – do stworzenia samemu.

To prawda, rękodzieło wraca do łask, chociaż wysoka cena jest nadal dla wielu osób nie do przeskoczenia. Trzeba wciąż edukować klientów, że dobrej jakości materiały oraz czas i umiejętności wykonawcy, kosztują. Myślę jednak, że coraz więcej osób jest w stanie godziwie zapłacić za solidne polskie rękodzieło w alternatywie do zalewającej nas “chińszczyzny”. Musieliśmy jednak najpierw doświadczyć nadmiaru jako społeczeństwo, aby na nowo zacząć doceniać polskie rzemiosło…

A powiedz z jakich materiałów najczęściej dziergasz? Lubisz wełnę?

Ja kocham wełnę! Uwielbiam wszystkie jej właściwości, to że daje mi takie poczucie bezpieczeństwa i tak cudownie mnie otula. Zdarza mi się sporadycznie dziergać z innych włókien, np. bawełny czy lnu, ale to wełnę ubóstwiam najbardziej.

Jakie są Twoje autorytety dziewiarskie? Od kogo chciałabyś się uczyć? Kto Cię inspiruje i dlaczego?

Chętnie wybrałabym się na kawę z Teresą z Debrosse. Miałabym do niej tysiące pytań 😀 To jak rozkręciła swoją markę, to mistrzostwo!

Co zawdzięczasz dzierganiu, czy zmieniło to coś w Twoim życiu?

Oczywiście, że tak. Nadało sens wielu moim działaniom. Po skończeniu studiów i rozpoczęciu pracy na etacie, czułam, że potrzebuję pomysłu na siebie. Szukałam pomysłów na to, czym bym mogła się zająć, pasji, czegoś co mnie pochłonie bez reszty. Dzierganie dosłownie mnie wessało 🙂

🙂 Ok, to teraz pochwal się, jaki jest Twój największy wełniany sukces i największa porażka?

Moim największym sukcesem jest stworzenie e-booka: “Jak prosto zrobić sweter na drutach metodą od góry”, w którym spisałam najbardziej prosto i rzeczowo jak potrafiłam przepis na szybki sweter na drutach. Nie ukrywam, że był to początkowo trudny dla mnie projekt (bo ja należę do ludzi, którzy zapominają się podczas dziergania, i których to tak pochłania, że niczego nie zapisują) i myślałam, że nigdy go nie ukończę, ale dostawałam tyle pytań, o to jak zrobić sweter, że musiałam go napisać.

A moją największą porażką? Myślę, że zamknięcie Wooloveshopu. Wtedy nie byłam na niego gotowa i cieszę się, że ten etap już za mną. Każda porażka czegoś uczy – mnie np. tego, że łączenie pracy etatowej z działalnością gospodarczą, w której wykonuje się rzeczy na zamówienie, potrafi być wykańczające.

Domyślam się, że ciągle musiało brakować Ci doby 🙂

A gdyby wszystko było możliwe, to jaki wynalazek ułatwiłby Ci życie?

Co za świetne pytanie! Gdyby wszystko było możliwe, chciałabym mieć takie magiczne druty, które same dziergają i reagują na moje polecenia, coś podobnego jak miała Molly Weasley w Harrym Potterze. Byłoby cudownie, gdyby liczyły wszystkie oczka i zapisywały w pamięci wykonany wzór 🙂 Żebym mogła sobie siedzieć obok i dziergać bez liczenia i zapisywania wszystkiego :), a i jeszcze przydało by się urządzenie do teleportacji (np. taka apka w telefonie – jak Uber), żebym w jednej chwili mogła się przenieść gdzieś, gdzie jest ciepło 🙂

Gdybyś mogła spędzić jeden wymarzony dzień, bez żadnych ograniczeń, jakby wyglądał?

Tańczyłabym salsę gdzieś na Karaibach. 

Gdybyś mogła zmienić 3 rzeczy na tym świecie, to co by to było?

Po pierwsze gdybym mogła to chciałabym całkowicie i nieodwracalnie pozbyć się raka i chorób cywilizacyjnych, które wyniszczają fizycznie i psychicznie całe rodziny. Po drugie marzę o tym, żeby nie było przetworzonej żywności. Po trzecie, żeby ludzie byli bardziej otwarci na drugą osobę, nawiązywali rozmowy – a nie gapili się ciągle w telefony i przenosili relacje do świata wirtualnego.   

A gdybyś mogła odbyć spotkanie z kimś zupełnie niedostępnym, wymarzonym, bez żadnych ograniczeń, kto by to był? I o co byś go/ją zapytała?

Chętnie wypiłabym drinka z Bogusławem Lindą i pogadała tak po prostu – o życiu.

Mogłabyś go zapytać: “Co Ty wiesz o dzierganiu…?” 😀 😀 😀

Co było najbardziej szaloną rzeczą jaką do tej pory zrobiłaś w życiu?

Trzy lata po ślubie poleciałam na wakacje na paszporcie na panieńskie nazwisko i bałam się, czy uda mi się wrócić bez problemu. Na szczęście się udało, haha 🙂 

Odważna z Ciebie szczęściara 😀
A co chciałabyś jeszcze zrobić?

Rzucić wszystko, wyjechać na Kubę i tańczyć 🙂

Jaki dzień z dzieciństwa pamiętasz najlepiej?

Ten, w którym kolec od agrestu wbił mi się w piętę tak mocno, że nikt go nie widział i nikt mi nie wierzył 🙂 a ja wyłam z bólu, aż w końcu zawieźli mnie na pogotowie 🙂

Jaka jest największa mądrość, którą podzieliłabyś się z innymi?

Najważniejsze to się odważyć 🙂 (i niech każdy interpretuje to po swojemu)

Czy zdradzisz mi jakiś sekret? 😉

Mam dyplom magistra historii 🙂

A na koniec powiedz nam, gdzie można Cię znaleźć?

Działam na Instagramie: https://www.instagram.com/otulamy/ i prowadzę sklep na ETSY: https://www.etsy.com/pl/shop/otulamyshop

Dziękuję, że dałaś się nam nieco poznać 🙂 Z przyjemnością skorzystam z Twojego e-booka Jak prosto zrobić sweter na drutach? Podręcznik jak wykonać sweter metodą “od góry”. E-book dla początkujących dziewiarek.

Zapraszam i również dziękuję 🙂

O kim mówiła Jola?

Ola Budzyńska – Pani Swojego Czasu
Eliza Wydrych – elizawydrych.pl
Teresa z DeBrosse – debrosse.com
Bohou
Wool So Cool

Uwaga!
Jola przygotowała kupon rabatowy dla czytelniczek woolniej.pl!

Możesz skorzystać z 15%-owej zniżki na wszystkie produkty cyfrowe w sklepie OTULAMY
do 15 marca 2020 r.
Użyj kodu rabatowego: WOOLNIEJ
lub wejdź tutaj: https://www.etsy.com/pl/shop/otulamyshop?coupon=WOOLNIEJ

Dziękujemy!!!

A jeśli podobał Ci się wywiad, to napisz kilka słów w komentarzu, podziel się z innymi i udostępnij!

Pozostałe wywiady znajdziesz TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *