Z serii: Po nitce do kłębka… – WYWIAD Z IWONĄ ERIKSSON – projektantką i drutoterapeutką ;)


PO NITCE DO KŁĘBKA..., WOOLMASTERKI, WYWIADY / czwartek, Październik 11th, 2018

IWONA ERIKSSON

Iwona eriksson

Moim pierwszym gościem na blogu będzie Iwona Eriksson – projektantka, drutoterapeutka i edukatorka dziergania. Za pewne przez wiele z Was doskonale znana i lubiana. Prywatnie mama, żona, córka i miłośniczka psów. Utalentowana, skromna, zarażająca pozytywną energią kobieta, która niegdyś uratowała życie swojego starszego brata… Ale o tym za moment…

Poznaj Iwonę…

– Cześć Iwona,
niezmiernie mi miło, że zgodziłaś się jako pierwsza udzielić mi wywiadu. Prawdopodobnie większość dziewiarek w tym kraju już Cię zna 😉 ale proszę przedstaw się krótko, dla tych, które jeszcze o Tobie nie słyszały, opowiedz w kilku zdaniach czym się zajmujesz na co dzień, co jest dla Ciebie ważne, kim jesteś 🙂 Daj się poznać.

– Cześć Ewa,
jestem mamą, żoną, córką  dziewiarką. Robienie na drutach jest dla mnie bardzo ważne, ale oprócz tego lubię spędzać czas w moim ogrodzie i na łonie przyrody. W moim ogrodzie uprawiam owoce i warzywa na tyle, na ile mi pozwala ilość ziemi nadającej się do uprawy. Oprócz tego hoduję kwiaty, bardzo lubię pelargonie, róże i rododendrony.
Od ponad dwudziestu lat mieszkam w Szwecji, przed Szwecją mieszkałam kilka lat w Grecji. Znam język grecki i uwielbiam starożytną Grecję i jej mitologię. Generalnie lubię historię. Historię ludzi, jak i Ziemi. Fascynują mnie różnego rodzaju tajemnice świata i życia. Jestem pewnego rodzaju badaczem badającym odwieczną tajemnicę ludzkości: „Skąd jesteśmy i dokąd zmierzamy? Kim jesteśmy i kim możemy się stać?” Jest to fascynując temat, który zgłębiam pomiędzy przerabianiem oczek prawych i lewych.

– Brzmi cudownie 🙂 Proszę odpowiedz teraz na kilka pytań, które przygotowałam, aby Cię lepiej poznać 😀

– Za co cenisz innych ludzi?
– Za to, że pozytywnie patrzą na życie i w każdej sytuacji potrafią znaleźć coś dobrego.

– A kto jest dla Ciebie autorytetem?
– Moje autorytety zmieniają się wraz z moim własnym rozwojem. Obecnie mam dwa: Dan Brown i Dr. Joe Dispenza. Myślę, że jakiś czas nimi pozostaną, bo na razie nie zanosi się na to, że ich przerosnę.

– Robisz wiele interesujących rzeczy… Czy spełniasz się w życiu?
– I tak, i nie. W pewnych dziedzinach jak najbardziej, w innych nadal pracuję nad tym, by więcej w nich osiągnąć. Ale zawsze trzeba mieć coś, do czego się dąży. Inaczej życie przestanie mieć sens.

– To prawda…, a powiedz jakie są 3 rzeczy, bez których nie wyobrażasz sobie życia?
– Dzierganie i włóczki, książki i przebywanie nad morzem.

– 🙂 No tak, nie mogło zabraknąć tu dziergania…, to zdradź nam jak zaczęła się Twoja przygoda z wełną i dzierganiem?
– Kiedy miałam 8 lat poprosiłam moją mamę, by nauczyła mnie robić na drutach. Nie wiem dlaczego, nie wiem skąd wiedziałam, że można robić na drutach. W naszym środowisku nie było nikogo, kto by to robił. Mama nauczyła mnie robienia prawych oczek. Uczyła mnie na swoich starych drutach skarpetkowych rozmiaru 2 mm, które strasznie śmierdziały metalem. Nienawidziłam tego zapachu, może dlatego do dzisiaj nie przepadam za metalowymi drutami. I dlatego też ta nauka nie zaowocowała czymś szczególnym. Ale po jakimś czasie dostałam nowe długie druty rozmiaru 3 mm i reszty uczyłam się już sama.

– Co jest Twoim zajęciem z którego się utrzymujesz? Czy dzierganie ma jakiś udział w Twoich dochodach?
– Projektuję wzory dziewiarskie, mam kilka kursów robienia na drutach. I chociaż chciałabym to robić na pełen etat to zajmuję się także rachunkowością w naszej rodzinnej firmie.

– Czy uważasz, że jest możliwe utrzymywanie się z takiego wełnianego biznesu?
– Tak, oczywiście, ale jak wszystkie biznesy i ten wymaga zaangażowania i dobrego marketingu.

–  Powiedz nam jeszcze coś na temat materiałów z których dziergasz… Szczególnie mnie interesuje czy lubisz wełnę? Jaką? Czy dziergasz z innych włókien? 
– Uwielbiam wełnę. Albo raczej niektóre jej rodzaje. Czysta wełna mnie podgryza, dlatego wolę wełnę merino, albo kaszmir. Lubię też włókna naturalne jak jedwab, czy też bawełna. Często dziergam z mieszanek jak na przykład wełna + poliester, czyli włóczka skarpetkowa. Staram się nie dziergać z mieszanek, które mają więcej niż 30% włókien syntetycznych. Ale zdarza się, że jakaś włóczka mnie zachwyci i okazuje się, że jest w niej 50% akrylu. I nie zawsze potrafię powiedzieć jej nie.

– Czasami ciężko się oprzeć 😀 Wydaje mi się, że wiele osób zaczyna swoją przygodę z dzierganiem właśnie od akrylu, bo jest w przystępnej cenie, i chyba nie ma w tym nic złego, sama tak zaczynałam, ale apetyt rośnie w miarę dziergania 🙂 

– A masz jakieś swoje autorytety wełniane/dziewiarskie? Od kogo chciałabyś się uczyć? Kto Cię inspiruje i dlaczego?
– Nie mam generalnie dziewiarskich autorytetów. Jestem samoukiem i robienie na drutach przychodzi mi samo. Nowych technik uczę się najczęściej z różnych filmów na YouTube, a nie od konkretnej osoby. Pewne rzeczy wymyślam sama. Po prostu patrzę na oczka i widzę rozwiązanie. To tak, jakbym już kiedyś to umiała. Może w poprzednim życiu też dużo dziergałam…
Podziwiam wielu projektantów, ale raczej za ich niektóre projekty, a nie za całokształt. Jest wielu takich. Nie będę nikogo wymieniać, by nikogo nie pominąć.

– Co zawdzięczasz dzierganiu/wełnie, czy zmieniło to coś w Twoim życiu?
– Ujarzmiłam stres i znalazłam lekarstwo na uspokojenie. Lekarstwo, które zawsze funkcjonuje. Wystarczy przerobić kilka rzędów.

– Dokładnie tak, czyli w Twoim przypadku moje hasło „zamień kłębek nerwów na kłębek włóczki” również znajduje potwierdzenie 😀 To taka cudownie twórcza forma relaksu 🙂

– Jaki był Twój największy wełniany/wydziergany sukces i największa wełniana/wydziergana porażka? Tak dla otuchy dla tych, którym nie wszystko wychodzi doskonale 😉
– Mój największy sukces to chyba chusta Efekt Motyla (Butterfly Effect) i wzór na nią. Projektując tę chustę nie sądziłam, że stanie się ona taka popularna. Wciąż widzę nowe osoby, nawet początkujące, które ją dziergają. Jak i wiele osób poleca jej wydzierganie innym.
Porażka to sweter rozpinany z gazetki Diana, który na zdjęciu był bardzo ładny, ale po skończeniu okazał się niekształtny, ponieważ każdy z boków dziergany był innymi wzorami, które jedne zwężały, drugie rozciągały dzianinę. Sweter okazał się bardzo niekształtny i nieproporcjonalny. Powinnam była sama zauważyć, że to będzie porażka, ale na zdjęciu wyglądał bardzo ładnie.

– Gdyby wszystko było możliwe, to jaki wynalazek ułatwiłby Ci życie?
– Unicestwiacz kurzu. Jestem pedantką i kurz doprowadza mnie do białej gorączki.

– Ha, genialne! Też go chcę! Myślę, że gdyby powstał, zrewolucjonizowałby rynki 🙂 …no i miałybyśmy więcej czasu na dzierganie 😀

– A gdybyś mogła spędzić jeden wymarzony dzień, bez żadnych ograniczeń, jakby wyglądał?
– Spędzam bardzo często dni bez ograniczeń. W sumie jedynym ograniczeniem jesteśmy my sami.

– Gdybyś mogła zmienić 3 rzeczy na tym świecie, to co by to było?
– Zmianę świata należy zacząć od siebie. Ja siebie już zmieniłam i dalej pracuję nad sobą. Jedyną rzeczą jaką chciałabym zmienić to to, żeby ludzie sobie uświadomili, że świat się zmieni, jeśli oni sami się zmienią.

– Gdybyś mogła odbyć spotkanie z kimś zupełnie niedostępnym, wymarzonym, bez żadnych ograniczeń, kto by to był? I o co byś go/ją zapytała?
– Chciałabym spotkać samą siebie za 20 lat i sprawdzić czy i z jakim skutkiem doprowadziłam do końca projekt, nad którym staram się pracować.

– Co było najbardziej szaloną rzeczą jaką do tej pory zrobiłaś w życiu?
– Rozbiłam z koleżanką namiot na noc na ślimaku autostrady w Austrii podczas naszej podróży autostopem przez Europę.

– A co chciałabyś zrobić?
– Wyrosłam już z szaleństw. Bardzo doceniam sobie spokój i stabilizację.

– Jaki dzień z dzieciństwa pamiętasz najlepiej?
– Kiedy w dzieciństwie mój brat utknął gumowcami w glinie, a ja poszłam go ratować. Oczywiście też utknęłam obok niego. Na szczęście było to niedaleko domu i mama usłyszała nasze krzyki.

– Haha, jesteś dzielna 😀 Na szczęście wszystko dobrze się skończyło 🙂 

– 😀 Ta historia jest śmieszna z perspektywy czasu, ale wtedy była chyba raczej tragiczna. Pamiętam, że przeszło mi przez głowę: pomyśl jak my w tym błocie już zostaniemy i nikt nas nigdy nie znajdzie.

– No tak, dla dwojga dzieciaków mogło to być przerażające doświadczenie 🙂 Mimo wszystko gumowce w błocie brzmią jak szczęśliwe dzieciństwo 🙂

– Jaka jest największa mądrość, którą podzieliłabyś się z innymi?
– Przestań marzyć o tym, czego nie masz i doceń to, co masz dzisiaj, a zauważysz, że masz więcej niż ci się wydaje.

– Powiedziałaś tu wiele mądrych rzeczy, a ta rada wydaje mi się szczególnie cenna… często szukamy szczęścia tam, gdzie nas nie ma, nie dostrzegając jak wiele dobrych rzeczy dzieje się wokół nas, na wyciągnięcie ręki.

– No dobrze, to czy na koniec zdradzisz mi jakiś sekret? 😉
– Nie, wtedy przestałby być sekretem 😉

– To powiedz nam gdzie można Cię znaleźć w sieci i w realu?
– Moja strona z moimi wzorami: https://www.iwonaerikssondesign.eu/
Sklep, w którym sprzedaję wzory: https://sklep.iwonaerikssondesign.eu/
Mój blog: https://drutoterapia.blogspot.com/
Mój kanał z poradami dziewiarskimi na YouTube: https://www.youtube.com/iwonaeriksson
Mój Instagram: https://www.instagram.com/iwonaeriksson/
Moja strona na FB: https://www.facebook.com/IwonaErikssonDesign/

– Dziękuję, że poświęciłaś mi cenny czas i że uchyliłaś nam nieco drzwi do swojego prywatnego świata 🙂 

– Dziękuję również 🙂

PO NITCE DO KŁĘBKA…

…to seria wywiadów z osobami, którym wełna zawróciła w głowie, kompletnie omotała i nie odpuszcza.

Bohaterami wywiadów będą woolmasterki, wełnoholiczki, projektantki, biznesmenki, zamotane pasjonatki dziergania, babcie, ciotki, młode mamy, nastolatki, ale również dzielni panowie… – odważni Ci, którzy nie wstydzą się przyznać 😀

Chcę Ci pokazać na konkretnych przykładach, że dzierganie i miłość do wełny potrafi zmienić życie. Chcę przedstawić tutaj zarówno wielkie autorytety jak i skromne początkujące wełniane duszyczki, które są dopiero na początku swojej drogi. Sama nie wiem, co z tego wyjdzie, ale mam cichą nadzieję, że uwierzę dzięki tym historiom, że można żyć robiąc to co się kocha, nawet jeśli jest to robienie skarpetek na drutach 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *