Co pomoże na ból kolan, ból kręgosłupa czy reumatyzm? Naturalnie…


DRUTY, DZIERGANIE, PO NITCE DO KŁĘBKA..., SKARPETKI, WEŁNA, WEŁNOHOLICY, WSZYSTKO O WEŁNIE, ZWOOLNIJ / niedziela, 6 grudnia, 2020

Dotknął Cię kiedyś ból kolan, ból kręgosłupa?

Nie ma się co czarować. Większość z nas nie ma już dwudziestu lat (albo ma je po raz wtóry i kolejny), więc życie zaczyna zaskakiwać mniejszymi lub większymi dolegliwościami. Jedną z nich jest reumatyzm. Choć wydaje się, że zaczaja się głównie na osoby starsze, tak naprawdę każdy może paść jego ofiarą. Jeśli odczuwasz choćby od czasu do czasu ból kolan, ból kręgosłupa, “łupie” cię w biodrach, czy Twoje nadgarstki odmawiają posłuszeństwa, to temat dla Ciebie 🙂 Uzbrój się  zawczasu w odpowiednią broń, aby pokonać go, gdy tylko spróbuje ataku. 

Wroga trzeba najpierw poznać – co to jest reumatyzm?

Zacznijmy od zadania sobie pytania: co to jest reumatyzm? Niby oczywiste ale…
To potoczna nazwa ogólna około 100  różnych schorzeń z rodzaju reumatycznych
(ma rozmach!), charakteryzujących się głównie bólami kości, mięśni i stawów, oraz obrzękami kończyn. Objawów tych nie wolno lekceważyć, gdyż mogą prowadzić w następstwie do poważnych ograniczeń ruchowych. Jak więc leczyć bóle stawów i mięśni, wywołane przez te schorzenia? Niestety, ludzkość szykuje się do podboju Marsa, a lekarstwa na reumatyzm jakoś do tej pory nie znalazła. Stosuje się tylko terapie objawowe, łagodzące ból i dyskomfort. I tu, moi drodzy, wchodzi na scenę nasza tajna broń i sprawdzony sposób na reumatyzm! Kłębek wełny!

Jak nie kijem go, to wełną!

O tym, że wełna owcza ma super moce, z pewnością już wiesz. Hipoalergiczna, antybakteryjna, rozgrzewająca lub chłodząca (w zależności od potrzeby), jest w stanie również poprawić krążenie, zadbać o lepszą jakość snu, uśmierzyć ból, pomóc zwalczyć przeziębienie czy stany zapalne nerek. Po prostu środek na naturalne sposoby leczenia bólu, i to znany ludzkości już od starożytności. Są tacy, którzy tę dawną wiedzę pamiętają i wykorzystują. Reszta z nas musi grzebać w internecie. Zresztą, więcej na ten temat możesz poczytać TUTAJ. Tymczasem lecimy dalej z naszą strategią wojenną. 

Otóż najlepszą obroną jest atak. Zamiast więc czekać, aż reumatyzm zacznie swoje podchody, możesz go przechytrzyć i pielęgnować swoje zdrowie zawczasu. Prawidłowa postawa i dbanie o odpowiednią temperaturę ciała mają tu duże znaczenie. Ubrania czy pościel z materiałów sztucznych, nawet jeśli pozornie ogrzeją, spowodują w zamian nadmierne pocenie i zaburzenie termoregulacji organizmu. Dlatego warto inwestować w naturalne materiały, i na przykład zamiast sweterka z akrylu, czy innego poliestru, wybrać wełniany. Nawet, jeśli trochę gryzie – poprawi krążenie.
Zresztą, komu nigdy nie zdarzył się ból pleców lub kończyn, po tak zdawałoby się niewinnych czynnościach, jak zabawa z dziećmi, siedzenie przy komputerze, czy spanie w złej pozycji? Tak, już nawet spaniem możemy sobie zrobić krzywdę – oto “radości” wieku i współczesnego trybu życia. Ból stawów czy ból kolan zaczyna być coraz częstszym, aczkolwiek nieproszonym, gościem. Oczywiście, że połknięcie tabletki wydaje się łatwiejsze, ale kilkanaście minut w wełnianej opasce, swetrze czy chuście to naturalne rozwiązanie, za które twój organizm posłałby ci kwiaty z wdzięczności, gdyby mógł (ewentualnie możesz to zrobić sama :)).

Ponieważ łagodzenie objawów reumatyzmu polega m.in. na ocieplaniu i masażu chorych miejsc, wełna owcza, potrafiąca spełnić oba te zadania na raz, świetnie się sprawdza jako środek leczniczy. Nie trzeba specjalnych zabiegów, wystarczy przykładać ją do bolących kończyn. Oczywiście nie sam motek, choć można i tak 😉 Jeśli dziergasz, z pewnością potrafisz zamienić motek wełny w lecznicze cudo. Jeśli nie, możesz poprosić zaprzyjaźnioną dziewiarkę, lub nabyć gotowy wełniany produkt.

Naturalne sposoby na ból kolan, ból kręgosłupa w wersji zrób-to-sam

Jest mnóstwo sklepów, które oferują najróżniejsze wełniane akcesoria rehabilitacyjne. Rozgrzewające pasy i opaski, nakolanniki, zagłówki – łagodzą napięcie mięśniowe, rozgrzewają i masują. Tylko po co kupować, skoro można to zrobić samemu, idealnie dopasowane do potrzeb? Do tego dochodzi bonus w postaci relaksu  przy samym procesie dziergania. A najprostsze akcesoria nie jest wcale trudno zrobić. 

A oto kilka pomysłów:

1. Rozgrzewające opaski na ból kolan, nadgarstków, na kostki i łydki,

To najprostsza i najszybsza z opcji. Wystarczy kłębek naturalnej wełny i znajomość ściegu ściągaczowego. Jeśli jeszcze nie jesteś z nim zaznajomiona, tu znajdziesz filmik instruktażowy, jak wykonać najprostszy ściągacz na szydełku. Dla osób, które wolą druty – tutaj wersja dla was. Najłatwiejsza opaska to po prostu wykonany ściegiem ściągaczowym i zszyty z jednej strony prostokąt. W jeden wieczór możesz więc wydziergać zapas dla wszystkich krewnych, którzy skarżą się na reumatyzm. I jeszcze trochę dla siebie – profilaktycznie na zapas.     

2. Pas na biodra

To po prostu taka większa opaska, plus zapięcie (guziki, klamry, tasiemka). Zajmie więcej czasu, ale pomoże na ból kręgosłupa w odcinku lędźwiowym oraz na wszelkie stany zapalne mięśni i stawów powiązane z tymi rejonami. Idealny prezent dla osoby starszej, ale i młodsi docenią, gdy dopadną ich bóle z powodu złej postawy, czy całonocnego maratonu gier na kompie.    

3. Kamizelka na ból kręgosłupa

Kamizelka ma tę niezaprzeczalną zaletę, że możesz ją włożyć na inną część garderoby. Ładna kamizelka doda elegancji i stylu nawet zwykłej koszuli. Możesz też w niej biegać po domu, w kieszeniach przechowując najpotrzebniejsze drobiazgi 🙂 Ale to efekt uboczny – głównym celem jest przecież rozgrzanie pleców i ulga przy bólach kręgosłupa. Banalnie prosty wzór na kamizelkę szydełkową znajdziesz w tym filmiku, a na drutach – w tym

Jeśli nie jesteś w stanie znieść długo gryzienia prawdziwej wełny, możesz zakładać ją choćby na 20-30 minut, aby ulżyć sobie w bólu.

4. Kocyk

Zapas wełny, znajomość najprostszych ściegów, trochę czasu i jeden czy dwa sezony serialu – to wszystko, czego potrzeba do wykonania koca. Może być duży, do nakrycia się w całości, lub tak zwany lapghan – czyli mniejszy kocyk do narzucenia na kolana i stopy. Da się nim opatulić każde z dokuczających miejsc, zależnie od potrzeb. Jest to więc najbardziej wielofunkcyjna opcja. I uniwersalna – taki kocyk leczniczy przyda się przecież w każdym domu.    

5. Skarpety 

Nie bój się, nie musisz w nich chodzić do pracy. Wełniane skarpety to raczej opcja domowa, a jeszcze w połączeniu z łóżkiem, dobrą herbatką i Netfliksem lub książką, to po prostu kwintesencja przytulności. Jest szansa, że fabuła serialu/powieści okaże się tak zajmująca, że zagłuszy gryzienie wełny i skarpetki będą miały szansę leczniczo podziałać dłużej. Jeśli na myśl o robieniu skarpet na drutach ogarnia cię lekka panika – spokojnie! TUTAJ wszystko jest łatwo wytłumaczone. TU wersja dla szydełkujących.  A tutaj artykuł MOJE PIERWSZE SKARPETKI – czyli o tym, jak po raz pierwszy zmierzyłam się z pięcioma drutami.

Gotowi? To do ataku!

I jak? Wyciągają ci się już ręce po szydełko/druty? Głowa zapełnia się pomysłami na projekty oraz imionami osób, które lecznicze akcesoria przyjmą z wdzięcznością? To my już nie przeszkadzamy, dziergaj! Pokaż reumatyzmowi kto tu jest szefem, a kto niechcianym intruzem. Gdy raz zadrze z owczą wełną, nauczy się trzymać na dystans.  

Pamiętaj, że z wełny możesz wykonać nie tylko zdrowe, ale też piękne produkty.
Zajrzyj do GALERII WASZYCH PRAC, żeby zobaczyć, co inni zrobili z Tatrawool 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *