PLANY NA JESIEŃ – dlaczego dobrze jest planować, choć i tak wszystkich planów nie zrealizujemy :)


SLOWLIFE, WEŁNA, WEŁNOHOLICY, ZWOOLNIJ / niedziela, Wrzesień 16th, 2018

NADCHODZI JESIEŃ, NOWE MOTKI NIESIE 🙂

Oczywiście pierwszy i podstawowy plan dla mnie, to wystawić w sklepie to wszystko, co dla Was zafarbowałam pod koniec lata. Wykorzystując ostatnie letnie ciepłe popołudnia i wieczory, farbowałam i suszyłam na słoneczku i świeżym powietrzu wełniane motki Tatrawool. Niektóre wyszły cudne, sama chciałabym takie mieć 😉  Hihi, czasami mam ochotę wszystkie zostawić dla siebie 🙂 Ale tak na poważnie, mam bardzo, bardzo mało czasu na dzierganie w ostatnim okresie, więc najzwyczajniej zmarnowałyby się u mnie. I moje serce rośnie na samą myśl o tym, co Wy z nich zrobicie. A robicie na prawdę cudowne rzeczy… (o tym za chwilę)

No więc aktualnie, jeśli pogoda na to pozwala, fotografuję, jeśli nie – opisuję, ważę i dodaję do sklepu, aby… mam nadzieję w pierwszy dzień jesieni, wystawić dla Was nową kolekcję 😀 I to jest plan nr 1.

PO NITCE DO KŁĘBKA

Kolejny z moich planów, to taki, żeby przybliżyć Wam i sobie, kilka cudownych postaci ze świata włóczek, dziergania i hodowania owiec 🙂 Oznacza to, że już we wrześniu rozpocznę publikację wywiadów z serii Po nitce, do kłębka, ze znanymi i nieznanymi ze świata wełny. Napiszę o tym, albo raczej zapytam o to, jak doszły do miejsca, gdzie są obecnie i o jeszcze kilka fajnych rzeczy, dzięki którym dadzą się lepiej poznać 🙂 Już kilka osób poprosiłam o udzielenie mi takiego wywiadu (i zgodziły się, yupi!!!), ale jeśli macie jeszcze jakieś pomysły na to z kim mogłabym pogadać, to proszę podpowiadajcie śmiało, bo to na pewno będzie bardzo inspirująca seria 🙂 i mam nadzieję że będzie się nadal rozwijała. Oto plan nr 2.

GALERIA TATRAWOOL

Kochane Kobiety,

tutaj wielka prośba do Was, bardzo chciałabym w końcu uruchomić moją Galerię Waszych Prac, w której będę publikowała te wszystkie cuda, których dokonujecie z Tatrawoola. Już sporo z Was kupiło moje motki, zarówno te naturalne jak i ręcznie farbowane. W mojej głowie jest tyle pomysłów jak można wykorzystać tą wełnę, ale nie mogę niestety ich wszystkich przełożyć na rzeczywistość, bo sama nie mam (póki co) za wiele czasu na dzierganie. Wiem jednak, że Wy tworzycie z niej różne cuda i wiele z Was mogłoby się już pochwalić niezłymi dokonaniami 😀 Na początek wrzucę tam kilka zdjęć przepięknych skarpetek, zrobionych przez Karolinę, której prace możecie podejrzeć TUTAJ

Będę Wam niezwykle wdzięczna, jeśli prześlecie mi zdjęcia Waszych robótek z mojej wełny (na maila em@woolniej.pl), dzięki temu będę mogła pokazać reszcie świata, jakie fajne rzeczy można z niej zrobić. I nawet, jeśli to są proste jednokolorowe skarpetki, albo zwykły szalik, czy podkładka pod kubek, to i tak baaaardzo chcę żebyście się ze mną podzieliły, bo może to właśnie Wasza praca stanie się dla kogoś innego inspiracją. Z góry dziękuje i już nie mogę się doczekać. A więc uzupełnienie galerii to mój plan nr 3. Pomożecie?

DLACZEGO NIE WSZYSTKIE PLANY ZOSTANĄ ZREALIZOWANE?

Cudownie byłoby planować swoją pracę, a potem konsekwentnie realizować swoje plany. Gdyby tak się działo, mogłabym śmiało obiecywać i nie bać się, że nie dotrzymam, ale niestety to nie takie proste. Mam mnóstwo pomysłów, wiele rzeczy chciałabym zrobić, ale rzeczywistość weryfikuje moje możliwości. Nie zawsze to jakieś zewnętrzne przeszkody zatrzymują mnie w działaniu, czasami przyczyny leżą w środku. Czasami jest to zwykłe zmęczenie fizyczne i wtedy po prostu zasypiam, nie realizując nawet niektórych podstawowych obowiązków. Czasami jest to zwykłe lenistwo, wewnętrzny buntownik, który mówi, że ja też mam prawo robić NIC lub oglądać TV. Czasami spadają na mnie różne nieszczęścia, choroby, problemy, nadprogramowe obowiązki i wtedy cały system się rozpada. Jakie znaczenie w takich sytuacjach ma jakiś tam plan działania.

CZY TYLKO LENIOM SIĘ NIE UDAJE?

I wiecie co… Chyba wszyscy tak mają… Każdemu czasami się zwyczajnie nie chce i to nie znaczy, że jest leniwy. Każdemu czasami zdarzy się złamać obietnicę i to nie znaczy, że jest niesłowny, każdy czasem coś zawala. Może się mylę, ale wydaje mi się, że często obwiniamy się nie spełniając własnych oczekiwań, a co gorsza czyichś oczekiwań, pomimo, że oczekujemy od siebie za dużo. Gdzieś są granice. Nie możemy zrobić wszystkiego. Nie możemy zaplanować sobie po brzegi naszego czasu, bo życie jest nieprzewidywalne, lubi abstrakcyjne scenariusze. Często zdarzają nam się rzeczy, których nawet nie mogliśmy sobie wyobrazić. Dlatego… planowanie TAK, ale z zaplanowanym czasem wolnym, zaplanowanym odpoczynkiem, zaplanowanymi lukami na niezaplanowane sytuacje. A potem i tak wielka doza wyrozumiałości dla siebie, jeśli tych planów z jakichś przyczyn nie wykonamy.

TO PO CO W OGÓLE PLANOWAĆ?

Mimo to, że niejednokrotnie wielu z naszych planów nie realizujemy, to jednak warto je robić, a najlepiej zapisywać. Prawdopodobieństwo, że zrealizujemy coś, co zrodziło się w naszej głowie i tam pozostało, jest znacznie mniejsze, niż to, że zrealizujemy coś, co zapisaliśmy na kartce, w kalendarzu, czy na lodówce. A jeśli jeszcze podzielimy większe zadanie na mniejsze kroki i te wpiszemy w nasze codzienne plany, to realizacja sporego celu może stać się całkiem prawdopodobna nawet dla bardzo zajętej osoby. Wiem, co mówię, bo mam troje malutkich dzieci, pracę na etacie i od niedawna jeszcze mój mały wełniany biznes. I jeszcze kilka miesięcy temu, nie uwierzyłabym, że jest to możliwe, ale zrobiłam to tak małymi kroczkami, że nawet nie zauważyłam, kiedy marzenie stało się rzeczywistością 🙂 Mimo wszystkich moich zajęć, nadal zdarza mi się myśleć o sobie, że jestem leniwa 🙂 Jeszcze tyle rzeczy mi się nie udaje i jeszcze tyle muszę się nauczyć…

Mój kolejny plan, to nauczyć się planować 🙂 i nauczyć się być dla siebie wyrozumiałą, bo nad tym jeszcze muszę popracować.

CO Z TYMI PLANAMI?

No więc, mam nadzieję, że wszystko co deklaruję, wykonam 🙂 Mam też nadzieję, że i Wy będziecie wyrozumiałe, jeśli się z czymś spóźnię. To, że kupujecie moją wełnę, że podoba się Wam to, co ja uwielbiam robić, to niesamowicie ładuje mi baterie. Dzięki że jesteście!

A TO MAŁA PRÓBKA Z OSTATNIEGO FARBOWANIA 🙂

tatrawool woolniej.pl

tatrawool woolniej.plwoolniej tatrawool

I jak Wam się podoba?

Już niedługo w sklepie 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *