Dlaczego WOOLNIEJ znaczy LEPIEJ? – czyli jak być dobrą mamą i nie zwariować…


SLOWLIFE, ZWOOLNIJ / niedziela, Lipiec 29th, 2018

MAMA IDEALNA CZY PRAWDZIWA?

JAKĄ MAMĄ JESTEŚ?

Dzieci są czyste albo szczęśliwe, a matki idealne albo zdrowe psychicznie.

Od kilku lat jestem przede wszystkim mamą. Kto jest mamą ten wie, że szczególnie na początku macierzyństwa pochłania ono całą energię i zajmuje każdy zakamarek życia. No w każdym razie u mnie tak było. W zasadzie dalej trochę tak jest. Piszę „trochę” bo od niedawna, może od roku, uczę się jak pozostać sobą oprócz bycia mamą, jak dbać o siebie i jak ogarniać to „wszystko” co się dzieje dookoła bez ubytków na zdrowiu psychicznym. I wcale nie jest to łatwe…

MAMA IDEALNA?

Dlaczego? Bo wyrastamy pośród utartych stereotypów, w których kobieta, to przede wszystkim matka dbająca o dom i rodzinę. Oczywiście dom piękny, zadbany, pachnący świeżym ciastem, wykrochmaloną pościelą i kwiatami na stole. Dzieci uśmiechnięte, zdrowe, ładne, grzeczne, bez plam i ubytków w zębach, bo przecież słodyczy nie jedzą, odżywiają się zdrowo i spędzają czas na świeżym powietrzu pod okiem zadbanej mamy, absolutnie nie oglądają bajek i nie korzystają ze smartfonów szczególnie przez pierwsze 3 lata życia.

INSTAMAMA VS RZECZYWISTOŚĆ!

Gdzieś w podświadomości mamy wyryte takie oczekiwania wobec siebie i próbując im sprostać najzwyczajniej w świecie walimy głową w mur. Częściowo powstały one w naszym dzieciństwie, a częściowo podsycane są przez media, które projektują nam „idealne” wzorce. Z resztą nie ważne skąd pochodzą (ale raczej nie z rzeczywistości), choć pewnie uświadomienie sobie tego to pierwszy krok do rozprawienia się z nimi. Ważne, żeby wiedzieć, że bajki i zdjęcia na Instagramie to jedno, a rzeczywistość i prawdziwe życie to drugie. Oczekiwania – często nawet nie nasze, ale naszych rodziców, sąsiadek, przyjaciółek, telewizji, itp. itd. –  frustrują nas i sprawiają, że pędzimy gdzieś, same nie wiedząc gdzie, goniąc niedościgniony ideał.

NIESZCZĘŚCIA DOPADAJĄ KAŻDEGO!

No więc ja mówię STOP! Już nie chcę pędzić, nie chcę być idealna, chcę być po prostu szczęśliwa. A szczęśliwa to dla mnie znaczy taka, jaką lubię być, czyli wyluzowana, wesoła, wypoczęta. W tym momencie, kiedy piszę te słowa, to myślę sobie, że niezmiernie rzadko mogę o sobie powiedzieć, że taka jestem. No więc uczę się tego. Uczę się jak być bardziej wyluzowaną, kiedy na głowę walą się różne ważne sprawy: finansowe, formalne, rodzinne, zdrowotne. A musimy pamiętać, że nieszczęścia chodzą stadami i lubią przychodzić w najmniej odpowiednim terminie. Tak. Nie tylko u Ciebie! U każdego tak się dzieje i to NORMALNE!

STOI NA STACJI, DYSZY I SAPIE…

Uczę się jak dbać o siebie, i nie mam tu na myśli tylko wyglądu zewnętrznego (bo tu do ideału mi daleko), ale przede wszystkim bycie dla siebie wyrozumiałą, akceptowanie siebie, swoich humorów, swoich potrzeb, bycie dla siebie troskliwą i nie odkładanie swoich potrzeb na ostatnie miejsce, za męża, dzieci i cały świat, który nie może się przecież beze mnie obejść 😉 Uczę się tego i to jest szczególnie trudne. Zazwyczaj wychowuje się nas tak, aby przedkładać potrzeby innych przed swoje własne, a potem na nowo musimy uczyć się dbać też o siebie, bo przecież bez lokomotywy cały ten pociąg nie pojedzie.

MOŻESZ BYĆ INNA!

Przeczytałam niedawno kilka inspirujących i mądrych tekstów o byciu mamą i pomyślałam, że na szczęście pomału postrzeganie macierzyństwa i roli kobiety w tym świecie się zmienia. I jest miejsce dla nas wszystkich, dla kobiet, które nie chcą być mamami, dla tych, które nie chcą być mamami „idealnymi” i dla tych, które znajdują w tym spełnienie. Jest miejsce dla super bizneswoman i dla gospodyni z wiejskiej chaty. Miejsce znajdzie się dla każdej z nas, nawet najbardziej oderwanej od utartych schematów. I to jest piękne. Coraz więcej tolerancji i zrozumienia.

CHCĘ BYĆ „KIMŚ”!

Ja osobiście odkryłam, że od kilku lat definiuję siebie właśnie jako matkę. To moja główna rola i często zapominam przy tym o pozostałych, jakie w życiu pełnię. Postanowiłam, że nie może tak dłużej być, bo oprócz tego, że jestem matką, to jestem jeszcze „jakimś” człowiekiem. W końcu połowa świata to matki i w tej roli trudno być szczególnie wyjątkową. Oczywiście każda mama dla swoich dzieci jest najwspanialsza i jedyna w swoim rodzaju, ale nie o tym tu mowa. Dobrze jest pamiętać, że jest się odrębną jednostką i że dzieci są z nami tylko jakiś czas, a potem wiodą swoje życie. Należy o tym pamiętać, bo w pewnym momencie może okazać się, że kiedy dzieci znikają z domu, nasze życie traci sens i wtedy trudno się pozbierać i nadrabiać minione lata.

NOWY SYSTEM

No więc ja właśnie pracuję nad tym, z lepszym bądź gorszym skutkiem, aby dbać również o swoje potrzeby, bo szczęśliwa mama, to szczęśliwa rodzina. Staram się też odpowiednio długo spać i odpoczywać, choć ostatnimi czasy mocno nadszarpnęłam ten system w związku z otwarciem sklepu. Wymagało to ode mnie wzmożonego wysiłku i jazdy na pełnym gazie przez dłuższy okres, ale był to okres intensywnych przygotowań, a docelowo wszystko ma działać zgodnie z moim rytmem i w zgodzie z moim organizmem. Przypłaciłam to już zupełnym spadkiem sił i powrót do równowagi wymagał czasu i ustalenia pewnych spraw na nowo, podjęcia ważnych decyzji, co zostawić, a co odpuścić.

MOŻESZ WSZYSTKO! ALE NIE WSZYSTKO NA RAZ!

Daleka byłabym od twierdzenia, że da się robić wszystko na raz i wszystko ze sobą pogodzić, bo każda decyzja niesie ze sobą jakieś wyrzeczenia. Rezygnację z czasu, z pieniędzy lub z dobrego samopoczucia, a nawet ze zdrowia. Uważam jednak, że dbając o siebie możemy robić wszystko, wszystko czego zapragniemy, byle małymi kroczkami. Włączając do życia nową aktywność, musimy jednak zrezygnować z jakiejś innej. Doba nie jest z gumy, a ty nie jesteś maszyną. Twój organizm ma ograniczenia i musisz się z tym pogodzić, co więcej, aby dobrze funkcjonować musisz to uszanować. Podejmuj więc decyzje w zgodzie ze sobą. Myśl, pytaj siebie, wybieraj.

WNIOSKI:

Kiedy ja robię na drutach (odpoczywam), rośnie sterta prania i kurz osadza się w kątach.

PRZESŁANIE:

Nie ma w tym nic złego, jeśli jest to moja decyzja i pozwala mi to wieść szczęśliwe życie.

I ty też masz prawo wybierać co daje Ci szczęście! Dbaj o siebie! Żyj wolniej! Żyj uważniej! Życie masz tylko jedno!

A tutaj kilka zdjęć potrójnej mamy zdecydowanie NIEIDEALNEJ 🙂 z jej nieidealną lecz cudowną rodziną 🙂

Matka nieidealna

 

PS.

Artykuł napisałam w okolicy Dnia Matki, ale jakoś mi tak spełzło…

Zdjęcia wykonała Kasia Jata

Dzięki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *